Kathleen w podróży
O dzieciach, odchudzaniu, podróżach i tym wszystkim, co ważne w moim życiu.
piątek, 20 sierpnia 2010
wtorek, 6 lipca 2010
Czas zacząć od początku...
Założyłam bloga. Ja, matka, żona, kochanka, nurek, graczka, miłośniczka zwierząt.... ja, cierpiąca zazwyczaj na brak czasu postanowiłam jakoś się dowartościować. Założyłam bloga, dziennik... a po co?
Przede wszystkim... jestem gruba i nie mogę na siebie patrzeć w lustrze. Momentami do tego stopnia, że czuję się koszmarnie. W przyszłym miesiącu, razem z mężem i niespełna dwu letnią córą wyjeżdżamy do Monastyru na tygodniowy urlop. "Urlop" to w moim przypadku za duże słowo. Siedzę z dzieckiem w domu na tzw. urlopie wychowawczym. Bardzo chętnie wróciłabym do pracy, ale jak na razie nie mogę takowej znaleźć.
Ale... wracając do tematu. Wyjeżdżamy na tydzień do Tunezji i chciałabym jakoś wyglądać na plaży. Codziennie wieczorem mam motywację, że od jutra się za siebie biorę. I codziennie rano ta motywacja gdzieś umyka. Dlatego mam nadzieję, że ten blog w jakiś sposób zmotywuje mnie do działania. Dieta Dukana być może znów wróci z taką łatwością jak poprzednio, a ja będę mogła ze spokojem patrzeć w lustro.
Trzymajcie kciuki, proszę...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)